Ciastka

Czarna, biała czy może z pianką?

Kiedyś jedynymi opcjami w przypadku picia kawy było dodanie cukru, mleka lub śmietanki. Dziś powstają lokale – zarówno sklepy jak i restauracje, których działalność i całe menu poświęcone jest właśnie kawie. Różnorodne smaki już nikogo nie dziwią, podczas palenia ziaren dodaje się po prostu olejków, przypraw lub ziół, dzięki czemu ziarenka nabierają dodatkowego aromatu. Na tym jednak nie koniec. Do kawy można dolać alkoholu (i to całej gamy), mocnego albo delikatnego smakowego likieru, można dodać syropów takich jak klonowy czy karmelowy. Jest jeszcze cappuccino czyli kawa z ubitym mlekiem na wierzchu posypana gorzkim kakao, tak bynajmniej wygląda oryginalne włoskie cappuccino, to co serwują nam supermarkety to przesłodzony, zabielony napój. Jest oczywiście esspresso czyli czarny szatan, podaje się ją w malutkich filiżankach, ale nie dajcie się zwieźć rozmiarowi filiżanki, która kryje podwójną ilość kawy, która każdego śpiocha postawi na nogi. Nie można też zapomnieć o ulubienicy kobiet, delikatnej mlecznej latte. Latte to nic innego jak mleko, którego w tym rodzaju kawy jest podwójna ilość. Podaje się ją w wysokich przeźroczystych szklankach by było widać trzy warstwy. Na samym dole ciepłe mleczko, potem esspresso (czasem dwa), a na wierzchu ubite na sztywną, cudownie słodką pianę mleko.

Ciemne ziarenko rozkoszy

Kawa to dla wielu ludzi napój pomagający otworzyć oczy, co rano, dla innych pozwalający uczyć się godzinami. Niektórym pozwala przetańczyć całą noc, lub po prostu nie zasnąć w biurze podczas pochmurnego dnia. Są też ludzie, (chociaż wśród ‚pijaczy’ kawy jest ich stosunkowo niewielu) dla których kawa to napój bogów, którym należy się zachwycać i czcić każdy moment z nim spędzony. Kawy nie można spożywać w pośpiechu, ale nie można jej również pić zimnej, do kawy należy mieć podejście. Nie jest tajemnicą, że najlepsze ziarenka kawy zbierane są w Kolumbii, tam na stokach malowniczych wzgórz rosną drzewka kawowe, ziarenka zbierane są jeszcze koloru zielonego (nie oznacza to, że są niedojrzałe), ale my znamy je już w postaci ciemno brązowej, czyli już po paleniu. Do restauracji przychodzą całe rodziny. Każda restauracja polska warszawa oferuje smakowite posiłki. Restautacja włoska trójmiasto to wspaniała sprawa. Dobrej klasy meble restauracyjne są potrzebne, a wyposażenie restauracji musi mieć styl.W zależności od procedury palenia ziaren, kawa nabiera aromatu i siły. Kiedyś dostępna była tylko kawa w ziarenkach i każdy szanujący się ‚kawosz’ był w posiadaniu młynka, a dom tonął w cudownym zapachu mielonych ziaren. W ten sposób robiona kawa, była zawsze świeża i każdy domownik wiedział co się święci, dziś rzadko kto kupuje kawę w ziarenkach, decydujemy się raczej już na tę zmieloną lub wersję instant czyli rozpuszczalną.

Błotko czy rozpuszczalna?

Jak już wcześniej wspomniano w dzisiejszych czasach mamy do dyspozycji kawę mieloną tak zwaną sypaną lub kawę rozpuszczalną (mówimy tu oczywiście o warunkach domowych i to tych podstawowych). Zdania wśród miłośników są oczywiście podzielone, nie powinno być jednak sporów, ponieważ obydwa rodzaje są smaczne, a o gustach się nie rozprawia Kawa rozpuszczalna, w większości wypadków jest mocniejsza niż mielona. Zalewa się ją wrzątkiem, ale nie takim, nazwijmy to ‚pierwszym’, spokojnie możemy odczekać kilka sekund i dopiero zalać kawę. Warto poznać restauracja katowice, zamówić jedzenie na telefon łomianki, przewóz dań z restauracji. Niejedna restauracja siedlce ma dobre imię, a restauracje warszawa znane są każdemu.Dozowanie wedle podniebienia i potrzeby pobudzenia. Ta sama zasada dozowania tyczy się również kawy mielonej, w tym jednak przypadku ważne jest natychmiastowe zalanie kawy by zmielone ziarenka ‚otworzyły’ się pod wpływem temperatury i uwolniły cudowny smak i zapach. Nie kwestionowanym minusem kawy rozpuszczalnej jest jej przetworzenie, owszem smakuje bardzo dobrze, nie brudzi szklanek (nie tak bardzo bynajmniej), ale tak naprawdę jest produktem, który przeszedł bardzo daleką drogę ze wzgórz Kolumbii. Kawa mielona natomiast, mimo, że bliższa ziarenkom i tradycji potrafi wprowadzić w zakłopotanie. Jeżeli nie poczekamy aż, ‚błotko’ opadnie, lub zachłannie pijemy do ostatniego łyczka możemy skończyć ze wspomnianym ‚błotkiem’ na zębach.