Desery

Napoje kawowe

Producenci kawy i napojów prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych przysmaków. Nie możemy tak naprawdę narzekać, ponieważ co jakiś czas uda im się wymyślić coś smacznego. Każdy z nas zna Inkę, czyli kawę ‚dziecięcą’, nie ma może ona zbyt wiele wspólnego z małą czarną, ale zawsze twoje dziecko może powiedzieć, że piło kawę. Są oczywiście kawy cappuccino, kupowane w woreczkach, o najróżniejszych smakach, zadowolą tych, którzy lubią słodkie, ciepłe napoje, a niekoniecznie mocny, aromatyczny smak. Są kawy mrożone, które paradoksalnie zalewa się małą ilością wrzątku, a potem dolewa zimnego mleka – są smaczne i orzeźwiające, ale na pewno nie postawią cię na nogi. Ciekawą i niezwykle smaczną propozycją są smakowe kawy firmy Nescafe, jest to kawa orzechowa i waniliowa. Kawa jest słabsza w mocy za to mocniejsza w smaku – orzecha lub wanilii. Niestety kawy te dostępne są na razie wyłącznie na rynku amerykańskim. Dziwne acz prawdziwe. Co więcej nawet zwykła kawa jednego producenta różni się w zależności od kraju. Niemcy mają kawę ciut słabszą, ponieważ w większości przypadków piją ją czarną, na naszym rynku odwrotnie – jest mocniejsza, ponieważ większość z nas pije kawę z mlekiem lub śmietanką.

Czarna, biała czy może z pianką?

Kiedyś jedynymi opcjami w przypadku picia kawy było dodanie cukru, mleka lub śmietanki. Dziś powstają lokale – zarówno sklepy jak i restauracje, których działalność i całe menu poświęcone jest właśnie kawie. Różnorodne smaki już nikogo nie dziwią, podczas palenia ziaren dodaje się po prostu olejków, przypraw lub ziół, dzięki czemu ziarenka nabierają dodatkowego aromatu. Na tym jednak nie koniec. Do kawy można dolać alkoholu (i to całej gamy), mocnego albo delikatnego smakowego likieru, można dodać syropów takich jak klonowy czy karmelowy. Jest jeszcze cappuccino czyli kawa z ubitym mlekiem na wierzchu posypana gorzkim kakao, tak bynajmniej wygląda oryginalne włoskie cappuccino, to co serwują nam supermarkety to przesłodzony, zabielony napój. Jest oczywiście esspresso czyli czarny szatan, podaje się ją w malutkich filiżankach, ale nie dajcie się zwieźć rozmiarowi filiżanki, która kryje podwójną ilość kawy, która każdego śpiocha postawi na nogi. Nie można też zapomnieć o ulubienicy kobiet, delikatnej mlecznej latte. Latte to nic innego jak mleko, którego w tym rodzaju kawy jest podwójna ilość. Podaje się ją w wysokich przeźroczystych szklankach by było widać trzy warstwy. Na samym dole ciepłe mleczko, potem esspresso (czasem dwa), a na wierzchu ubite na sztywną, cudownie słodką pianę mleko.

Za i przeciw piciu kawy

Czekolada jest kaloryczna, ale uwalnia endorfiny hormony szczęścia. Alkohol psuje wątrobę, ale pozwala się wyluzować. Lody są kaloryczne i tuczące, ale szalenie pyszne. A kawa? Cóż kawa ma też swoje dwie strony i tyle samo zwolenników, co przeciwników. Zdecydowanie przeciw są ortopedzi, ponieważ kawa wypłukuje wapno z kości (głównie, dlatego nie powinny jej pić kobiety ciężarne) powodując ich słabnięcie i przyczyniając się do osteoporozy. Drudzy w kolejce są dentyści, nie dość, że wypłukuje wapno to powoduje paskudne przebarwienia, kolejni są gastrolodzy – kwaśna kawa podrażnia żołądek powodując zgagę i nadkwaśność żołądka. Nie zapominajmy oczywiście o kardiologach, kawa, a raczej zawarta w niej kofeina powoduje przyspieszenie tętna i szybsze bicie serca. Nie dajmy się jednak zwariować kawa ma również swoje zalety. Po pierwsze smak, nie można go zdefiniować, ale każdy ma swoją ulubioną kawę z mleczkiem lub z ‚prądem’. Po drugie kawa pomaga przeżyć ciężki dzień, pozwala szeroko otworzyć oczy i zamknąć ciągle ziewającą buzię. Dzięki niej możemy zarwać noc nad książką lub tańcząc do białego rana na dyskotece. Kawa ratuje również ludzi z niskim ciśnieniem, mała czarna (w rozważnej ilości), podnosi ciśnienie i pozwala normalnie funkcjonować.